Desktop sprzętem niszowym – przyszłość należy do ultrabooków?

Laptop czy desktop? (fot. na lic. CC; Flickr.com/by mark sebastian)

Laptop czy desktop? (fot. na lic. CC; Flickr.com/by mark sebastian)

Nie jest tajemnicą, że udział desktopów na rynku PC maleje. Jednocześnie trwa zakrojona na szeroką skalę akcja promocyjna ultrabooków. Czy zatem blaszaki w niedalekiej przyszłości staną się niszowe? A może nadal warto zainwestować w komputer stacjonarny, nie ulegając modzie?

Desktop do lamusa? Na razie nie, ale…

Liczby są dla komputerów stacjonarnych nieubłagane. Według raportu IDC w ubiegłym roku sprzedano 145,8 mln desktopów. Nie jest to mało, ale w tym samym czasie użytkownicy nabyli 201,2 mln komputerów przenośnych. W roku bieżącym dysproporcje te jeszcze wzrosną. Według wstępnych prognoz sprzedaż blaszaków wzrośnie zaledwie o 1,2 mln sztuk.

Podział rynku PC między komputery przenośne i stacjonarne

Podział rynku PC między komputery przenośne i stacjonarne

Tymczasem nabywców znajdzie ponad 14 mln laptopów więcej. Szacunkowo liczba sprzedanych notebooków w 2015 roku będzie blisko 2-krotnie większa niż w 2010, zaś stacjonarek zaledwie o ~10%. Prognoza nie jest zatem zbyt optymistyczna. Tymczasem ultrabooki według prognoz Intela mają opanować nawet 40% rynku komputerów przenośnych już w przyszłym roku.

Chcemy być mobilni czy modni i wygodni?

Jeszcze kilka lat temu sytuacja, kiedy blaszaki przegrywają walkę o klienta z laptopami była nie do pomyślenia. Wydawało się, że jeśli znikną one z rynku, to za sprawą bardziej zaawansowanych technologii, jak to miało miejsce w przypadku dyskietek i płyt CD/DVD. Obecnie jesteśmy świadkami walki w segmencie PC między sprzętem przenośnym i stacjonarnym.

Zainteresowania desktopami brak (fot. www.orzel.twoje-miasto.pl)

Zainteresowania desktopami brak (fot. www.orzel.twoje-miasto.pl)

Batalię, niestety, coraz częściej przegrywają desktopy. Dlaczego? Po odpowiedź udałem się kilkukrotnie do pobliskich marketów/sklepów z elektroniką –  Media Markt, RTV Euro AGD i Komputronika. Praktycznie za każdym razem ruch przy laptopach był spory, natomiast marketowe alejki z komputerami i podzespołami PC niemal świeciły pustkami.

Zmontuj sobie własnego desktopa z… Allegro!

Między 1. a 6. października bieżącego roku przepytałem blisko sto osób zainteresowanych laptopami z różnych przedziałów cenowych, czy nie lepiej byłoby kupić PC typu desktop. Odpowiedzi były różne, mniej lub bardziej wyczerpujące, ale zazwyczaj skupiały się na dwóch istotnych elementach – rozmiarach i natychmiastowej gotowości do pracy.

Po co mi blaszane pudło? (Kobieta w wieku ok. 25 lat)

Desktop jest duży i ciężki. Laptop łatwiej schować. (Małżeństwo w wieku ok. 35 lat z dzieckiem w wieku szkolnym)

Laptop ma wszystko, co potrzebne, do stacjonarki musiałbym dokupić monitor, klawiaturę, mysz, głośniki może i system. W sumie pewnie wyszłoby drożej. (Mężczyzna w wieku średnim)

To tylko niektóre z odpowiedzi, jakich udzielili mi respondenci. Zaledwie kilka z przepytanych osób potrzebowało laptopa do pracy w terenie. Mobilność pozostałych ograniczała się do przenoszenia komputera między biurkiem, stołem a łóżkiem. Pytani nie byli zainteresowani stosunkiem wydajności do ceny, możliwościami rozbudowy czy poborem energii.

Przenośność i oszczędność miejsca są dla wielu kluczowe (fot. na lic. CC; Flickr.com/by adactio)

Przenośność i oszczędność miejsca są dla wielu kluczowe (fot. na lic. CC; Flickr.com/by adactio)

Zdecydowana większość (za wyjątkiem kilku geeków ;) ) nie wiedziała też o istnieniu ultrabooków. Jednak po przybliżeniu promowanej przez Intela koncepcji prawie wszyscy wykazywali mniejsze lub większe zainteresowanie tym typem komputera. Kluczowa jednakże była cena – większość jest skłonna kupić laptop do 3000 zł.

Dlaczego warto kupić desktopa?

Laptopy kupują teraz niemal wszyscy, uparcie ignorując szereg korzyści płynących z posiadania desktopa. Ba, mało kto zastanawia się, do czego będzie się nadawał za rok czy dwa laptop kupiony dziś za ciężko zarobione 2000 czy 3000 złotych. Ważne, że można go wziąć do łóżka czy postawić na stole obok porannej kawy.

Kawa - Ty ją lubisz, Twój laptop niekoniecznie (fot. na lic. CC; Flickr.com/by Jason Riedy)

Kawa - Ty ją lubisz, Twój laptop niekoniecznie (fot. na lic. CC; Flickr.com/by Jason Riedy)

Dramat zaczyna się, gdy owa mała czarna wyleje się na klawiaturę. W desktopie można ją bezproblemowo zastąpić nową, nie wydając przy tym zbyt wiele. Tymczasem większość laptopów źle znosi obecność płynów, domagając się w następstwie kontaktu z nimi kosztownej naprawy. Nie, nawet te z klawiaturami odpornymi na zalanie często nie mogą się oprzeć 200 ml gorącej cieczy.

Mobilny gracz – 10 powodów, dla których nie warto nim być

Energiczne uderzanie w klawisze np. podczas emocjonującej rozgrywki może się skończyć uszkodzeniem zarówno jej jak i dysku twardego, a w skrajnych przypadkach również innych podzespołów. Poza tym gracze i tak niejednokrotnie muszą zakupić zewnętrzną klawiaturę. Słaby bufor, ograniczona funkcjonalność i żywotność potrafią zniechęcić nie gorzej niż touchpad.

Laptopy potrafią się nieźle nagrzewać (fot. na lic. CC; Flickr.com/by JustinLowery.com)

Laptopy potrafią się nieźle nagrzewać (fot. na lic. CC; Flickr.com/by JustinLowery.com)

Możliwości konfiguracji przy zakupie oraz rozbudowy laptopa również są ograniczone, a wydajność mimo wszystko gorsza. Do tego wiele nowoczesnych maszyn ma problemy z przegrzewaniem i hałasuje tak, że trudno przy nich pracować. Tym samym trzeba inwestować w podstawki chłodzące i słuchawki, by dało się jako tako pracować.

Przegrzewanie i chłodzenie laptopa – wszystko, co musisz wiedzieć

Co mocniejsze maszyny nie są również zbyt mobilne – sporo ważą, a ich czas działania na baterii pod obciążeniem nie przekracza dwóch godzin. Nadal jednak kosztują więcej od równorzędnych wydajnościowo blaszaków, mają ograniczone możliwości tuningu (ukłon w stronę gadżeciarzy) i overclockingu, i w większości kiepskie, błyszczące matryce.

Ciężki laptop to zły laptop! (fot. na lic. CC; Flickr.com/by Churba)

Laptop jest mobilny! (fot. na lic. CC; Flickr.com/by Churba)

Te argumenty jednak przegrywają z modą, wygodnictwem i ekologią. Cool & trendy są sprzęty przenośne, gotowe do pracy natychmiast po wyjęciu z pudełka, nie wymagające zakupu dodatkowych akcesoriów i pobierające małe ilości energii. Dlatego zdecydowanie łatwiej jest w ciągu minuty zainteresować klienta ultrabookiem niż desktopem w ciągu godziny.

I tak nawet mając duże, przestronne mieszkanie chętnie kupujemy laptop z segmentu DTR, który nie jest, bądźmy szczerzy, ani zbyt mobilny, ani wygodny, a często niemało kosztuje. Wolimy go zamiast wydajnego komputera stacjonarnego z dużym, dobrym jakościowo monitorem, zestawem niezłych głośników i wygodnymi klawiaturą i myszą. A może warto tę decyzję lepiej przemyśleć?

Przyszłość według Intela i AMD

Potrzeby ludzi doskonale wyczuł Steve Jobs, CEO Apple. Dzięki niemu na rynku zadomowiły się supercienkie, lekkie i stosunkowo wydajne minilaptopy, choć inni próbowali tego dokonać już wcześniej. Obecnie inicjatywę przejął Intel ogłaszając nową kategorię komputerów przenośnych i precyzując stosowne założenia, które, jak mogłem się przekonać, trafiają do ludzi.

Intel vs AMD

Intel vs AMD

Jeden z przedstawicieli firmy Intel w wywiadzie udzielonym dla redaktora PCR-Online posunął się dalej twierdząc:

Jesteśmy świadkami, jak rynek desktopów staje się coraz bardziej niszowy, z urządzeniami coraz wydajniejszymi, ale jednocześnie większymi i droższymi. Przyszłość należy do ultrabooków.

Odmienne zdanie ma AMD. Według konkurenta Chipzilli przyszłość należy do tanich, multimedialnych komputerów przenośnych wyposażonych, oczywiście, w APU. Zieloni nie wierzą w sukces ultrabooków na rynku zdominowanym przez Apple. Niemniej jednak jeśli prognozy Intela sprawdzą się AMD zaprezentuje rzecz jasna własne, niskonapięciowe APU, o wydajności zbliżonej do układów z serii Core.

Desktop czy laptop?

Odsuwając na bok spory dotyczące ultrabooków widzimy, że obaj producenci są zgodni w jednej kwestii – czas desktopów minął. Jedni i drudzy coraz intensywniej pracują nad kolejnymi generacjami platform mobilnych. Oczywiście blaszaki nieprędko znikną ze sklepowych półek. Wciąż istnieje wiele grup docelowych, które potrafią docenić zalety blaszaków i nie porzucą ich dla laptopów.

Niemniej jednak wybierając PC warto dobrze sprecyzować swoje potrzeby i nie ulegać owczemu pędowi za laptopami. Nie wszyscy żyjemy w biegu, ciągle zmieniamy miejsce zamieszkania i pracujemy w terenie. Może warto zamiast mainstreamowego laptopa kupić blaszaka wraz z porządnym monitorem, spełniającą wymagania klawiaturą oraz porządnymi głośnikami?

Zobacz także:

Notebooki – coraz szybsze i coraz gorsze?

Netbook czy tani laptop? Za i przeciw. TOP netbooków i laptopów do 1500 zł

Nie płać 3000 zł za laptopa. Możesz wydać dwa razy mniej!

Regulamin komentowania

  • Nelson

    Apple <3

  • Vdfgdf

    nie znam laptopa, który byłby tak mocny jak mój desktop. Nawet najlepsze alienware nie mogą się z nim równać, przy czym jest on też tańszy. Monitor 24″ 16:10 (nawet profesjonalne lapki mają 16:9)  - nieporównywalny komfort. Pracuję z kolorami – jaki laptop ma tak dobre odwzorowanie kolorów jak EIZO czy NEC ? Pracuję z wymagającymi aplikacjami jak 3Ds Max, po czym render w Mental Ray, który potrafi wycisnąć wszystkie poty z i7. Czy jest jakiś lapek z 24 GB RAM ? Ba, nawet jakby był, to na pewno nie są tak skuteczne i szybkie jak desktopowe.
    Ciszy co prawda nie mam, jednak podzespoły rzadko osiągają powyżej 60 stopni. Pojemny dysk twardy, a nawet kilka :) Można tak wymieniać i wymieniać. Ja raczej jestem zdania, że potrzebne są i desktopy i laptopy. Sam mam i to i to, toteż „do łóżka” biorę laptop, gdy pracuję bądź robię coś bardziej wymagającego – desktop. Tablet by się przydał, bardziej jako bajer i sporą mobilność, jednak poczekam na 4 – rdzeniowe maszynki z rozdzielczością 1366 i 2 GB RAM + Windows 8 :D wtedy tablet będzie miał większy sens

  • JACAXAS

    Ale ART…..Chyba na sile promowanie laptopów,a to wlasnie one pójda w odstawke, a zostana desktopy,tablety i smartfony.

    Jesli chodzi o moc to jedynie wyjatki moga konkurowac ze srednimi desktopami(Alienvare,Dell XPS,Toshiba Quosmio) ale ich ceny to minimum 2xtyle ile kosztowalby desktop o tej wydajnosci-no i trwalosc laptopów liczona na 2-3lata zaleznie od tego jak sie dba.

    Jesli o mobilnosc to tablety i smartfony zaspokajaja w pelni potrzeby sredniego Kowalskiego(mail,komunikatory,serwisy spolecznosciowe,gierki dla zabicia czasu….) a z drugiej strony o wiele bardziej mobilne od laptopa-gdzie najnowszy ultrabook do np:
     Ipada 2 (rozmiar,wydajnosc,wygoda,szybkosc)-ewentualnie do biznesu laptop jeszcze ,ale i to jak ktos sie zna to i na Ipadzie czy jakims Androidowym tablecie potrafi wyskrobac-no i do tego cena,dobry ultrabook kosztuje 2x wiecej jak tablet-prosty wybór.

    Mialem kilka dosc wydajnych laptopów,ale teraz wole porzadny desktop z dobrym monitorem,w rezerwie netbook ,a w kieszeni HTC DHD.

    ZADEN ULTRABOOK NIE ZASTAPI DOBREGO BIURKA,I MOCNEJ MASZYNY STOJACEJ OBOK NIEGO.

  • Ja

    Nie każdy potrzbuje wydajne jednostki do pracy. Kupując laptopa mamy odrazu wszystko, wlaczamy i działa. Teraz dobra opcja jest desktop i tablet do łóżka

  • http://www.facebook.com/rafal.nastarowicz Rafal Nastarowicz

    A nie można mieć jedno i drugie?

  • Dsa

    Tak, ile to ja się naczytałem że konsole, smartfony, laptopy, telewizory zastąpią zwykłe PC, i sądzę że się tych czasów nie doczekam. Coraz więcej osób kupuje sprzęt przenośny bo Polska jest coraz bogatsza (tak, hejterzy i malkontenci), a sprzęt bardzo szybko tanieje i każdy może sobie pozwolić na takie dobro. Większość osób ceni sobie (oczywiście złudnie) mobilność, bo net/notebooka można zabrać wszędzie a i tak 50% (jak nie więcej) trzyma ten sprzęt w domu, podłączony do akumulatora i wykonuje z nim dziwne pozycje rodem z Kamasutry. Dla mnie PC zawsze będzie najwygodniejszym urządzeniem ponieważ może nie jest mobilny ale na pewno jest najtańszy, najszybszy i najwygodniejszy. Nie przepadam za słuchaniem muzyki z głośniczków z laptopa, oglądaniem filmów czy graniem w gry. Laptop jest ok kiedy naprawdę nasze życie/praca jest na walizkach, jemy w kawiarenkach a wynajmowane mieszkania są wielkości pudełka do butów. Smartfony/tablety są z reguły bardzo lekkie, małe i wygodne, szybko można znaleźć w nich potrzebne informacje, zadzwonić, pobawić się, oglądnąć jakiś durny film/przeczytać książkę. Każdy sprzęt ma swoje przeznaczenie, zalety oraz wady. Nie wciskajmy czegoś na siłę kiedy nie ma takiej potrzeby.

  • Fds2

    Wg. mnie laptop ma jeden duży plus zamiast tych 500W potrzebuje tylko 80W to jest główny aspekt dla którego kupiłem laptop niż stacjonarkę.

  • Nowy

    Mam deskopy dwa od  11 lat, 2 miesiące pracowałem na laptopie, który jak chciałem podpinałem do 22″ FullHD lub 32″ TV. Mając laptopa nie moglem usiedzieć przy biurku, wolałem już nawet pracować w kuchni… jeśli kupię coś to tylko mobilne, jak laptop.

    A monitor przecież można każdy dokupić, myszkę czy głośniki…

  • Asdasd

    Sprzedaz laptopow bez z pewnoscia wieksza bo notebook to komputer osobisty. Coraz czesciej 1 albo i wiecej laptopow przypada na 1 osobe a desktopow nigdy wiecej anizeli 1, bo z tego korzysta sie w biurah, do gier oraz tam gdzie wymagana jest ogromna wydajnosc.

  • Mason

    To po wała kupować laptopa, skoro zamierza się do niego dokupić cały osprzęt jak do stacjonarki? Spójrzmy prawdzie w oczy – nie ma laptopów z 23″ matrycą IPS, więc trzeba dokupić monitor. Do tego mysz i głośniki, bo te również są w lapkach do bani. Klawiatury nawet w gamingowych czasem nie obsługują kombinacji 3 klawiszy, więc klawkę osobną też trzeba. I tak oto powstaje stacjonarny laptop, na którym da się pracować tylko przy biurku z desktopowym osprzętem ;/.

  • Tomecek

    A ja napiszę tylko tyle, sam intel wedle swoich badań stwierdza że ok 70% użytkowników kupujących laptopy w ostatnim czasie używa ich tylko i wyłącznie do internetu – dlatego tez mocne promowanie ultrabooków które nie ukrywajmy nie będą legitymować się jakiś specjalnymi osiągami. Nie wiem czy wszyscy zauważyli że rynek np. telefonów rozwija się znacznie szybciej niżeli laptopów, sami producenci po prostu nie mają jakby motoru napędowego do rozwoju.

  • Sdfdsf

    Na mój gust ten trend będzie wyglądał następująco. Do pracy typowo w terenie będą używane tablety, mobilnie notebooki i im pokrewne, w domach zagoszczą sprzęty typu all in one (cos jak imac) ale do poważnej pracy dalej będą potrzebne standardowe blaszaki (możliwości rozbudowy, chłodzenia itp itd są niezastąpione).

  • Dfdsf

    Generalnie popieram choć warto pamiętać że nowe procesory czy płyty główne ze zintegrowaną grafiką też są dużo bardziej energooszczędne niż kiedyś (nawiązuje tu do rozwiązania intela zwanego optimus, amd też ma coś takiego).

  • WinstonSmith

    Polecam sprawdzić firmę EUROCOM. Zdziwisz się, jakie podzespoły są montowane w laptopach ;) Ja np. dużo pracuję w terenie, a potrzebuję wysokiej wydajności (16GB RAMu to minimum), więc skazany jestem na urządzenia przenośne. Tablet będzie dla mnie zawsze zabawką. Desktopy są świetnie, jeśli mamy stacjonarny tryb pracy ;)

  • Nie

    mógłbyś podać specyfikację blaszaka potrzebującego 500W? C2D E8400, Radeon HD 4600, dwa HDD pobiera jakieś 75W, do tego monitor -  średniej klasy, z matrycą IPS – 50W, zestaw HiFi 30W. Przy obciążeniu cały zestaw pobiera mi jakieś 180W, w spoczynku (bez głośników), 120-125W. Dla porównania laptop lenovo – 20-30W, ale komfort pracy na nim raczej niski, do tego jeszcze upierdliwy szum wiatraka koło ucha :) Ciekaw jestem jaki laptop zużywający 80W jest w stanie dorównać maszynie, pochłaniającej 500W, bo taki blaszak to prawie jak farelka

  • DanBK

    Też się zastanawiałem gdzie oni problem widzą :)

  • Anonim

    Zgadzam się co do słowa !

  • PePe

    Sama karta graficzna w moim kompie jest warta tyle co laptop ze średniej pułki. Nie ma takiego laptopa który mnie zaspokoi. Tylko PC są maszynami którym można dac mega moc obliczeniową. A laptopy to urządzenia sezonowe.

  • Kamil Wiśniewski

    Laptopy to produkt zbyt ograniczony jak i w rozbudowie i dostępnie części zamiennych. Każdy model wymaga innych części. Co do mobilności laptopa wolę coś co wsadzę w kieszeń a nie będę nosić jako walizkę.

    Nakręcanie kampanii sprzedawania laptopów jest dla tych szarych ludzi co łatwo ulegają mediom.

  • Gabon

    Lekki netbook/tablet, który jest zawsze pod ręką + mocna stacjonarka z dużym monitorem, do zadań specjalnych. To jest wg mnie idealny duet i nikt mi nie wmówi, że typowy, 15″ laptop jest uniwersalnym sprzętem do wszystkiego.

  • Piotr31

    Jest jeszcze alternatywa bardzo ciche i
    wydajne nettopy, idealne do salonu w zestawie z najnowszymi
    telewizorami, a do pracy w terenie dobrze wybrany palmtop jest
    wystarczający.

  • krzicho

    Jak dla mnie laptop jest dobry poza domem a PC w domu. Ale czy byłby jakiś problem odkładać laptopa na stację dokującą, która wspomagałaby moc obliczeniową, albo synchronizowała z PC-tem tak, żeby mieć możliwość pracy mobilnej i wygodnej w domu praktycznie na tym samym komputerze? Chyba nie byłoby to bardzo wymagające technologicznie. Od razu trzeba zaznaczyć, że chmura, która mogłaby spełniać podobną funkcję jest dobra raczej do archiwizacji plików, albo do dostępu zdalnego, gdy akurat nie mamy dojścia do naszego komputera. Fizycznie pliki powinny być też na dysku. Chmura może przestać działać z przyczyn takich jak kłopoty finansowe, albo oszczędności firmy, zmiana strategii i wyjście nowych, niekompatybilnych usług, a także modne ostatnio ataki. Z drugiej strony może coś nie działać u operatora internetowego, oraz na linii między nim, a domem, albo urządzeniem mobilnym. Poza tym szybkość internetu zawsze będzie niższa od tempa przesyłu danych z dysku i praca tylko w chmurze będzie mniej wygodna. Pewnie powstanie jakaś hybryda. Same PC-ty zaczną się integrować z domem, czyli systemami multimedialnymi i automatyką, natomiast urządzenia przenośne będą coraz mniejsze (telefony i tablety) i będą się synchronizować z PC-domem. Dlaczego tak myślę? Po prostu coś takiego wydaje mi się najwygodniejszym rozwiązaniem.

  • Janusz Samborski

    Nigdy przenigdy nie wymienię deskopa na laptopa

Intel daje zielone światło dla… plastikowych ultrabooków
Intel daje zielone światło dla… plastikowych ultrabooków

Zamknij