Baterie czy akumulatory? Jaka ładowarka do akumulatorów? [miniporadnik i minitest]

Jaką ładowarkę do akumulatorów kupić? (fot. na lic. CC; Flickr.com/by Miles Cave)

Jaką kupić ładowarkę do akumulatorów? (fot. na lic. CC; Flickr.com/by Miles Cave)

Posiadacze prądożernych gadżetów (np. bezprzewodowych, gamingowych myszek czy aparatów cyfrowych) prędzej czy później decydują się na zakup akumulatorków. Jakie kupić? Kiedy lepsze są baterie? Na co zwrócić uwagę, kupując ładowarkę? Zapraszam do lektury krótkiego poradnika oraz minitestu nowości z logo Energizera – ładowarki Intelligent i akumulatorków Extreme.

Baterie czy akumulatory Ni-MH?

Odpowiedź na to pytanie nie jest tak łatwa, jak mogłoby się wydawać. Maniacy oszczędzania wkładają akumulatory do wszelkich elektronicznych gadżetów. Tymczasem w urządzeniach, które pobierają niewielkie ilości energii i/lub są używane stosunkowo rzadko, takich jak np. piloty zdalnego sterowania, kalkulatory czy zegary, nie ma to najmniejszego sensu.

Żelowe baterie zbawieniem dla użytkowników gadżetów?

Zwykłe baterie zapewnią im możliwość pracy przez bardzo długi czas. Jednocześnie są zdecydowanie tańsze i zazwyczaj wolniej tracą energię w wyniku samoczynnego rozładowywania. Poza tym niektóre sprzęty zwyczajnie nie chcą poprawnie działać z akumulatorami, które mają nieco niższe niż baterie napięcie znamionowe (1,2 V zamiast 1,5 V).

Część urządzeń pozwala określić typ używanych ogniw

Część urządzeń pozwala określić typ używanych ogniw

Warto zatem poświęcić chwilę na lekturę podręcznika użytkownika, w którym powinna być poruszona kwestia zasilania różnymi rodzajami ogniw. Zdarza się, że użytkownik ma możliwość wyboru typu źródła energii w menu urządzenia (np. w aparatach cyfrowych). Niektóre sprzęty potrafią rozpoznać, czy zasilane są bateriami, czy też akumulatorami.

Akumulatory Ni-MH nie są idealne…

Przede wszystkim akumulatory mają ograniczoną liczbę cykli ładowania. Z czasem tracą swoją pojemność i trzeba je zastąpić nowymi. Oczywiście producenci deklarują, że ich ogniwa są w stanie zachować dobre parametry bardzo długo. W praktyce jednak liczba cykli nadrukowana na pudełku jest tak samo wiarygodna jak katalogowy czas czuwania high-endowego smartfona z Androidem.

Bez zapasu akumulatorków czasami ani rusz... (fot. na lic. CC; Flickr.com/by busy.pochi)

Bez zapasu akumulatorków czasami ani rusz... (fot. na lic. CC; Flickr.com/by busy.pochi)

Nie należy zapominać, że rzeczywista pojemność i sprawność akumulatorów zależą od wielu czynników, takich jak prąd rozładowania, temperatura otoczenia i ogniw oraz sposóbu rozładowywania (ciągły, stopniowy). W rezultacie przy 20 stopniach Celsjusza, cykając co jakiś czas po kilka fotek, zazwyczaj zrobimy zauważalnie więcej zdjęć niż przy -10 stopniach, fotografując długimi seriami.

Bateria nakręcana jak… zegarek!

W związku z tym wybierając się na górskie szlaki z zapasem elektroniki zasilanej akumulatorami, warto zaopatrzyć się w większą liczbę zapasowych paluszków i trzymać je w cieple (np. w wewnętrznej kieszeni kurtki), bo może się okazać, że szybko zabraknie energii. Ładowanie ogniw Ni-MH w niskich temperaturach trwa znacznie dłużej (a poniżej 0 stopni jest niemożliwe).

Ładowarka do akumulatorów – jaką kupić?

Dla większości osób jedynymi czynnikami decydującymi o wyborze danego modelu ładowarki są cena oraz liczba i typ obsługiwanych przez nią akumulatorów. Mniej cierpliwi zwracają też uwagę na czas ładowania i wybierają urządzenie, które nie każe zbyt długo czekać na uzupełnienie zasobów energii umieszczonych w nim ogniw. Tymczasem warto zainteresować się też innymi, istotnymi elementami.

Czasami cena ma spore znaczenie... (fot. na lic. CC; Flickr.com/by roberthunt1987)

Czasami cena ma spore znaczenie... (fot. na lic. CC; Flickr.com/by roberthunt1987)

Pierwszym z nich jest sterowanie ładowaniem. Najtańsze urządzenia ładują ogniwa prądem o określonych parametrach przez ustalony czas, a następnie przechodzą w tryb ładowania podtrzymującego. W praktyce akumulatory o pojemności wyższej od znajdujących się w komplecie nie są ładowane do końca, natomiast mniej pojemne lub nie w pełni rozładowane mogą być przeładowane.

Na dodatek tego typu ładowarki nie monitorują zwykle stanu akumulatorów (np. ich temperatury). W rezultacie mogą zwyczajnie doprowadzić do ich uszkodzenia. Urządzenia starszego typu potrafią też wstrzymać proces ładowania wszystkich akumulatorów, gdy tylko jeden z nich osiągnie stan naładowania. Do tego, jak niekorzystne jest to zjawisko, nie muszę chyba nikogo przekonywać.

Elastyczna błona zastąpi baterie w naszych gadżetach?

Dlatego też warto wybrać jedną z nieco droższych ładowarek inteligentnych (mikroprocesorowych), które analizują temperaturę ogniw i napięcie, a następnie uwzględniając czynnik czasu, dobierają optymalny prąd ładowania. Po zakończeniu procesu pozostają one aktywne w trybie ładowania podtrzymującego kompensującego straty energii związane z samoistnym rozładowywaniem się akumulatorów.

Technoline BC-700 - jedna z bardziej zaawansowanych ładowarek (fot. na lic. CC; Flickr.com/by Keith Williamson)

Technoline BC-700 - jedna z zaawansowanych ładowarek (fot. na lic. CC; Flickr.com/by Keith Williamson)

Tego typu ładowarki często też mają zaimplementowane mechanizmy umożliwiające pełne rozładowanie ogniw przed rozpoczęciem ładowania, co korzystnie wpływa na ich trwałość. W popularnych ładowarkach ze średniej półki należy umieszczać akumulatory parami. Lepsze urządzenia pozwalają wkładać pojedyncze ogniwo lub kilka ogniw o różnych parametrach.

Najbardziej zaawansowane konstrukcje pozwalają na zdefiniowanie prądów ładowania i rozładowywania oraz trybu pracy dla każdego z ogniw, formowanie (odświeżanie) akumulatorów, sprawdzanie ich pojemności i wiele innych. Kosztują one jednak nawet kilkaset złotych, przez co nie każdy może sobie na nie pozwolić.

Energizer Intelligent – inteligentne ładowanie w dobrej cenie?

Na zestaw w postaci ładowarki Energizer Intelligent oraz 4 akumulatorów Energizer Extreme większość użytkowników prądożernych gadżetów z pewnością może sobie pozwolić. W sklepach za prezentowany komplet należy zapłacić od 59 do 89 zł, mimo sugerowanej ceny detalicznej wynoszącej 109 zł. Nie jest więc zbyt drogo, choć z drugiej strony najtańsza chińszczyzna kosztuje jednak nieco mniej.

Energizer Intelligent wraz z akumulatorkami Extreme

Energizer Intelligent wraz z akumulatorkami Extreme

Co do jakości i estetyki wykonania ładowarki Energizer Intelligent nie mam żadnych zastrzeżeń. Tworzywa są miłe w dotyku i dobre gatunkowo, a wszystkie wykonane z nich elementy wzorowo spasowane. Można jedynie żałować, że błyszczący, czarny plastik podatny na zabrudzenia i zadrapania nie jest matowy. Trzeba ostrożnie obchodzić się z urządzeniem, by zachowało ono walory wizualne.

Energizer Intelligent pozwala na ładowanie maksymalnie 4 ogniw AA (R6) lub AAA (R03) wyłącznie typu Ni-MH. Inne rodzaje nie są obsługiwane. Akumulatory należy umieszczać parami (2 lub 4). W przypadku umieszczenia w ładowarce baterii lub zużytego czy uszkodzonego akumulatorka sygnalizuje ona problem, migając stosowną lampką bądź lampkami z symbolem X.

Kolejne akumulatorki muszą trafić do kosza...

Kolejne akumulatorki muszą trafić do kosza...

Producent zaimplementował też zabezpieczenie przed przebiegunowaniem. Tym samym jeśli choć jedno ogniwo zostanie włożone niezgodnie z polaryzacją, ładowanie nie rozpocznie się. Energizer Intelligent automatycznie przerywa proces ładowania, gdy akumulatory są pełne, co zapobiega ich uszkodzeniu lub szybszemu zużyciu w wyniku tzw. przeładowania.

Energizer Intelligent

Energizer Intelligent

Energizer Intelligent potrzebuje ok. 8 godzin na naładowanie 4 dostarczonych wraz z nią akumulatorów AA Energizer Extreme o pojemności 2300 mAh każdy. Producent deklaruje, że urządzenie ładuje różnymi poziomami napięcia. Zweryfikować tego z powodu braku aparatury pomiarowej nie mogłem, więc wypada mi wierzyć na słowo.

Energizer Intelligent

Energizer Intelligent

Według danych na ładowarce parametry prądu wyjściowego to 2,8 V i 300 mA dla pary akumulatorów AA oraz 2,8 V i 120 mA dla ogniw AAA. Tym samym 2 ogniwa o pojemności 2300 mAh każde powinny ładować się ok. 8 godzin i w praktyce tyle właśnie czasu potrzeba na uzupełnienie energii dołączonych do sampla testowego Energizerów Extreme.

Ładowarka Energizer Intelligent została zaopatrzona w wyświetlacz 7-segmentowy, na którym pokazywany jest orientacyjny czas pozostały do zakończenia procesu. Jest on podawany w godzinach (8, 6, 4, 2 lub 0). Wskazania timera są stosunkowo dokładne. W przypadku włożenia ogniw, które nie są do końca rozładowane, kalibracja zegara trwa około pół godziny.

Energizer Intelligent informuje o pozostałym czasie i stopniu naładowania akumulatorów

Energizer Intelligent informuje o pozostałym czasie i stopniu naładowania akumulatorów

Obok wspominanego wyświetlacza znajduje się panel obrazujący aktualny stopień naładowania akumulatorów. Nie są to dodatki niezbędne dla przeciętnego użytkownika, jednak zdecydowanie podnoszące komfort użytkowania ładowarki i, w mojej ocenie, jak najbardziej trafione.

Akumulatorki Energizer Extreme – rewolucja czy marketing?

Akumulatorki Energizer Extreme przysłane mi w komplecie z ładowarką zostały wyprodukowane w Japonii, co dla osób uprzedzonych do chińskiej tandety z pewnością nie jest bez znaczenia. Jak przystało na akumulatory Ni-MH nowej generacji, mają one zwiększoną liczbę cykli ładowania, większą wydajność i niższą upływność.

Energizer Extreme - nowe, lepsze paluszki

Energizer Extreme - nowe, lepsze paluszki

Tyle tylko, że niemal wszyscy producenci składają podobne deklaracje. Jako że na co dzień używam akumulatorków i przymiotniki „więcej, lepiej, szybciej” jakoś mnie nie przekonują, postanowiłem wyciągnąć od producenta, ile tak naprawdę wytrzymują nowe, rewolucyjne paluszki. Kupując nowe Energizery Extreme, możecie liczyć na:

  • zachowanie ok. 60% pojemności po ok. 820 cyklach ładowania;
  • zachowanie do 80% energii po roku nieużywania.

Brzmi to całkiem nieźle. Nie zmienia to faktu, że konkurencja również nie śpi i zaprezentowane niedawno paluszki Sanyo Eneloop mają (wg deklaracji producenta) pozwalać na nawet 1800 cykli ładowania. Natomiast te dostępne obecnie na polskim rynku wytrzymują ponoć 1500 ładowań i zachowują po roku leżakowania 85% energii (75% po 3 latach).

Nawet kiepskie akumulatory pozwalają sporo zaoszczędzić (fot. na lic. CC; Flickr.com/by Irish Typepad)

Nawet kiepskie akumulatory pozwalają sporo zaoszczędzić (fot. na lic. CC; Flickr.com/by Irish Typepad)

Ich cena jest jednak nieco wyższa niż Energizerów Extreme. A jak nadruki na pudełkach mają się do rzeczywistej żywotności jednych i drugich można przekonać się tylko po długotrwałych, najlepiej wielomiesięcznych testach. Osobiście od wielu miesięcy używam zarówno Eneloopów (AA 2000 mAh), jak i starszych Energizerów (AA 2450 mAh) i na żadne z nich nie narzekam.

Przezroczyste baterie do sprzętu elektronicznego

Reasumując, w mojej ocenie ładowarka Energizer Intelligent jest godna polecenia. Kosztuje stosunkowo niewiele, jest dobrze wykonana i funkcjonalna. Z pewnością znakomicie sprawdzi się w domowych warunkach, maksymalizując liczbę cykli ładowania umieszczanych w niej ogniw. Decyzję o zakupie akumulatorków Energizer Extreme pozostawiam Wam.

Rekomendacja Gadżetomanii dla ładowarki Energizer Intelligent

Rekomendacja Gadżetomanii dla ładowarki Energizer Intelligent

Według mnie 3 tygodnie praktycznych testów to po prostu za mało, by polecić bądź odradzić dane ogniwa. Mogę tylko powiedzieć, że przez ten okres Energizery Extreme sprawowały się bardzo dobrze niezależnie od urządzenia, w którym musiały pracować, i temperatur otoczenia (od +25 do 0 stopni). I mogę Was zapewnić, że taryfy ulgowej nie było ;)

Podsumowanie

Wybór dobrych akumulatorów i ładowarki do nich to, wbrew pozorom, trudne zadanie. Podjęcia właściwej decyzji nie ułatwia marketingowy bełkot, który na dłuższą metę potrafi skutecznie zdezorientować konsumenta błądzącego w alejce pełnej podobnych do siebie produktów. Dlatego też zdecydowałem się na połączenie minirecenzji nowości Energizera z krótkim poradnikiem.

Liczę, że w pewnym stopniu ułatwi on Wam zakup dobrej ładowarki oraz kompletu akumulatorów. Oczywiście zalecam też zapoznanie się z opiniami użytkowników z forów poświęconych fotografii. Są to użytkownicy dość wymagający, którzy przerobili niejeden komplet paluszków, i ich zdanie z pewnością należy brać pod uwagę dużo bardziej niż publikowane na portalach informacje prasowe.

Zobacz także:

Listwa antyprzepięciowa, która skutecznie ochroni komputer? [poradnik]

Jaki dysk zewnętrzny wybrać? Co trzeba wiedzieć?

Multimedia bez kabli, czyli bezprzewodowe HDMI w laptopie

Energizer Intelligent

Energizer Intelligent (fot. Energizer)

Energizer Intelligent (fot. Energizer)

  • staranne, estetyczne wykonanie
  • podświetlany, czytelny panel informujący o prognozowanym czasie i stanie naładowania akumulatorów
  • zabezpieczenia przed przeładowaniem i przebiegunowaniem
  • sygnalizacja uszkodzonych/zużytych akumulatorów
  • dość atrakcyjna cena
  • konieczność ładowania akumulatorów parami
  • dość długi czas ładowania
  • brak funkcji rozładowywania częściowo naładowanych akumulatorów

Regulamin komentowania

  • Gosc

    faktycznie warto kupić te baterie, czy ten artykuł to raczej reklama?

  • Arturch

    Ja używam od roku ładowarki do baterii alkalicznych bez problemów średnia ilość ładowań 7-8 duża oszczędność kasy i 1,5V na ogniwie.

  • http://twitter.com/solasum PAWEŁ

    W programie Gadget show testowali akumulatorki. Włożyli je do elektronicznych piesków na i patrzyli na których bateriach dłużej pociągną. Najlepszy stosunek długości działania do ładowania miały CHYBA energizery (nie pamiętam jakie) czas ładowania wynosił ok. 4h

  • http://gadzetomania.pl Jacek Klimkowicz

    Co do akumulatorków powtórzę raz jeszcze: 3 tygodnie testów to za mało, by je polecić lub odrazić. Ogólnie Energizer robi dobre jakościowo ogniwa, choć z tego, co się zorientowałem to najczęściej polecane na chwilę obecną są Eneloopy Sanyo i takie zresztą ostatnio w ilości 8 sztuk nabyłem. Mimo wszystko 1500 cykli ładowania i dłuższe zachowywanie ładunku bardziej do mnie przemawiają ;). Choć czy deklaracje widoczne na opakowaniu pokrywają się z rzeczywistością będę mógł stwierdzić dopiero po dłuższej eksploatacji.

  • Anonim

    Share
    a website with you ,
    ( http://fashion-long-4biz.com )
    Believe you will love it.
    credit card and f ree s hipping.
    I bought two pairs. Cheap, good quality, you can
    go and ship with there

  • Czx

    Po za tą „pro ładowarką” nie widzę tu żadnych innych produktów jak energizer.
    Po tytule spodziewałem się jakiś szerszych testów na większej ilości produktów.
    Dla mnie czysta reklama.

  • Rufutek

    Nie wiem czy to artykuł sponsorowany czy nie i czy te właśnie akumulatory będą lepsze od poprzednich wersji energizer, ale dawno zrezygnowałem z tej marki. Tak samo jak z reklamowanych duracell było niewiele pożytku.
    Od kiedy zainwestowałem w sanyo eneloope problemy z prądem w prądożernym aparacie nie istnieją. No i ładuję ładowarką Technoline BC-700. Energizera i duracella na pewno już nie kupię – to produkty jak media markt dla …

  • SiGe

    Wszystko zależy od tego, do czego chcemy zastosować akumulatorki. jezeli mamy jakiś sprzęt którego uzywamy żadko i jego zapotrzebowanie a prund nie jest zbyt duże to eneloopki będą jak znalazł (producent deklaruje 90% pojemności po roku nieuzywania) Natomiast jeżeli chodzi o inne i tu np energizer (które też posiadam) to sprawują sie świetnie w sprzęcie który jest bardzo prądożerny ale uzywamy go dosyć często (zabawki, w moim przypadku lutownica akumulatorowa), bo ich akumulatorki wypadaja blado jeżeli chodzi o prad samorozladowania(w pełni naładowany akumulator po miesiącu nieuzywania nie jest w stanie uruchomić aparatu fotograficznego). Energizer’y są niezastąpione ze względu na bardzo duże pojemności ogniw. Podsumowując gdyby eneloopki miały pojemności zblizone do energizerów przeszedł bym calkowicie na akumulatorki sanyo.

  • Biwaczek

    Miałem tą ładowarkę energizera. Sfajczyła się po 3 tygodniach.

  • Anonim

    Są też sterowane mikroprocesorem ładowarki impulsowe, które pozwalają na ładowanie zwykłych baterii (tak, tak!), chociaż takich podładowanych baterii to bym w droższym sprzęcie nie używał. Mogą pocieknąć. Dotyczy to zwłaszcza duracell.
    Nazwy do wyszukania w sieci: Pure Energy i Not Only TV LV7BATCHA

  • Wojtko 82

    Potwierdzam Sanyo eneloope to zdecydowanie najlepsze akumulatorki; w połączeniu z dobrą ładowarką (w moim przypadkuTechnoline BC-900)   z powodzeniem mogą zastąpić każdą baterię.

  • Kacper M

    A GDZIE NAPIS „ARTYKUŁ SPONSOROWANY”?

    Jeśli to byłby obiektywny tekst to była by wzmianka o alternatywach… Lepszych alternatywach…

  • http://gadzetomania.pl Jacek Klimkowicz

    To jest miniporadnik połączony z minitestem dostarczonego akurat produktu, a nie przegląd dostępnych na rynku ładowarek i akumulatorów, dlatego nie rozwodziłem się nt. lepszych alternatyw, z których zresztą sam korzystam.

    Nie zdecydowałem się na rozbicie artykułu na dwa wpisy dlatego, że w mojej ocenie zainteresowanie testem inteligentnej, lecz prostej ładowarki raczej nie byłoby zbyt wielkie, choć spodziewałem się komentarzy takich jak Twój.

    Gdyby sampla z tego samego segmentu dostarczyło Sony lub Sanyo, to właśnie jego minirecenzja znalazłaby się w artykule. Oddzielny wpis poświęciłbym na test takich ładowarek jak Technoline BC-700/BC-900 czy Maha Powerex CM-H9000.

Volta Volare GT4 - pierwszy samolot elektryczny gotowy do produkcji seryjnej
Volta Volare GT4 - pierwszy samolot elektryczny gotowy do produkcji seryjnej

Zamknij