Karta graficzna w laptopie – jaka do gier, a jaka do pracy?

Karta graficzna w laptopie – zintegrowana czy dedykowana?

Jeszcze kilka lat temu odpowiedź na to pytanie była bajecznie prosta. Mobilne układy zintegrowane oferowały wówczas tak niską wydajność i miały tak ograniczoną funkcjonalność, że zadowoleni z nich mogli być tylko użytkownicy, którym laptop służył jako maszyna do pisania, przeglądania stron internetowych i układania po raz n-ty windowsowego Pasjansa. Pozostali, wymagający nieco więcej od swych maszyn, chcąc nie chcąc musieli sięgnąć po modele z dedykowanymi, chociażby low-endowymi GPU.

Teraz zintegrowana karta graficzna w laptopie praktycznie dorównuje najsłabszym, dyskretnym układom. Jeśli zatem laptop służy głównie do wykonywania prac biurowych, oglądania filmów HD czy okazjonalnego grania, w zasadzie można poprzestać na IGP. Jak mogliście się przekonać czytając recenzje laptopów pojawiające się na łamach naszego serwisu, nawet ten niedoceniany przez wielu  Intel HD Graphics 3000 dobrze sobie radzi z takimi tytułami jak Colin McRae: DiRT2 czy Need For Speed: Shift, bez konieczności karkołomnego doboru ustawień.

Bardzo dobrze sprawują się także grafiki AMD integrowane w jednostkach APU serii A. Śmiało można powiedzieć, że zakup budżetowego notebooka z kartą pokroju Radeona HD 6330M czy GeForce’a G310M to zwyczajnie kiepski pomysł. Najczęściej jedynym skutkiem takiej decyzji są krótsze przebiegi na akumulatorze, wyższe temperatury robocze (zarówno obudowy jak i podzespołów) i niższa kultura pracy układu chłodzenia. A już niebawem zintegrowana karta graficzna w laptopie będzie synonimem jeszcze wyższej wydajności.

Już teraz wiadomo, że zintegrowany w procesorach Intel Core 3. generacji GPU Intel HD Graphics 4000 jest ok. 50% szybszy od poprzednika (HD Graphics 3000). Można zatem spodziewać się osiągów na poziomie dedykowanych kart takich jak GeForce GT 425M czy AMD Radeon HD 5650. APU AMD Trinity podniosą poprzeczkę jeszcze wyżej. Już AMD chwali się, że przeznaczony do konstrukcji ultrathin APU A10 o TDP 25 W wykręca w 3D Marku Vantage wynik na poziomie P 3600, a więc lepszy niż w przypadku sporego odsetka laptopów z niezłymi, dyskretnymi GPU.

AMD Trinity – APU nowej generacji w akcji na CES 2012 [wideo]

Dla kogo zatem dedykowana karta graficzna w laptopie? Przede wszystkim dla gracza i mobilnego profesjonalisty. Te grupy użytkowników korzystają z oprogramowania (gry, programy graficzne aplikacje typu CAD, CAM, CAE, DCC, GIS, Öl/Gas, etc.), które potrafi wykorzystać potencjał nowych, wydajnych GPU. Pozostali, którzy zamierzają kupić laptop oparty na najnowszej platformie, powinni zastanowić się, do czego tak naprawdę używają notebooka i czy całkiem spore możliwości nowoczesnego IGP im nie wystarczą.

Jakie parametry powinna mieć karta graficzna w laptopie?

Wybór GPU nie należy do najprostszych, a producenci układów i komputerów wcale go nie ułatwiają. Nie dość, że na rynku są dziesiątki modeli układów, to jeszcze zdarza się, że dana karta graficzna występuje w kilku wersjach i to niejednokrotnie oznaczonych dokładnie tym samym symbolem. Na co zatem trzeba zwrócić uwagę wybierając laptop z danym układem?

Oznaczenie karty graficznej

Symbol to w dalszym ciągu jedna z kluczowych informacji, która pozwala określić wydajność i funkcjonalność karty graficznej. W wielu gazetkach i opisach na stronach internetowych można spotkać się z określeniami takimi jak np. “grafika Radeon 1 GB”. Chyba nie muszę dodawać, że takie sformułowanie nie mówi kompletnie nic o samym układzie, zatem mając wątpliwości lepiej poszukać oferty, w której sprzedawca poda pełną (i poprawną) nazwę układu lub chociażby symbol laptopa, by zweryfikować konfigurację na stronie jego producenta.

Nvidia GeForce GTX 675M - topowy układ graficzny z serii 600 (fot. Nvidia)

Nvidia GeForce GTX 675M - topowy układ graficzny z serii 600 (fot. Nvidia)

Generalnie wybierając między kartami z tej samej serii, np. Radeon HD 7000 czy GeForce GT 500M, należy kierować się prostą zasadą: im wyższy numerek, tym lepsze osiągi. I tak Radeon HD 7690M jest szybszy niż Radeon HD 7550M, a GeForce GTX 560M bije na głowę GeForce’a GT 525M. Nie ma natomiast żadnej, uniwersalnej reguły pozwalającej na porównanie kart z różnych serii czy różnych producentów na podstawie symbolu. W zasadzie bez porządnego rankingu mobilnych kart graficznych się nie obędzie.

Mikroarchitektura i proces litograficzny

Kolejnymi cechami, którym należy poświęcić chwilę są mikroarchitektura i proces litograficzny. Ta pierwsza powinna być możliwie najnowsza. Nowe funkcje, lepsze osiągi i gospodarka energią to tylko niektóre korzyści płynące z wyboru nowocześniejszego chipu. Dlatego też warto upewnić się przed zakupem, czy laptop ma ten oparty na nowszej mikroarchitekturze. Może się bowiem zdarzyć, że pod tym samym symbolem sprzedawane są dwa różne chipy (np. jako GeForce GT 640M LE oznaczane mają być zarówno GPU Fermi jak i Kepler).

Ponadto karta graficzna w laptopie powinna pobierać jak najmniej energii i emitować jak najmniejsze ilości ciepła. Dlatego też mając do wyboru dwie wersje tej samej karty należy wybrać tę, która ma GPU wykonany w niższym procesie litograficznym (wyrażony w nanometrach; np. GeForce GT 630M ma występować zarówno z 28-nm jak i 40-nm GPU Fermi). Decyzja ta niemal na pewno odbije się pozytywnie na kulturze pracy komputera, temperaturach roboczych i przebiegach na akumulatorze, czyli bardzo ważnych dla każdego użytkownika laptopa aspektach.

Pamięć wideo (VRAM) – pojemność, typ, szerokość magistrali

Następnym elementem układanki jest VRAM. Zintegrowana karta graficzna w laptopie nie ma własnej pamięci wideo, toteż musimy być przygotowani na to, iż na jej potrzeby system zarezerwuje niewielki (zazwyczaj) obszar w RAM. Warto zadbać, aby była ona możliwie najszybsza, gdyż osiągi podsystemu pamięci przekładają się w mniejszym lub większym stopniu na liczbę FPS w grach.

W przypadku dyskretnych kart graficznych trzeba zwracać uwagę przede wszystkim na typ modułów i szerokość magistrali łączących je z rdzeniem. Najnowsze GPU parowane są z kościami typu (G)DDR3 i GDDR5, z tym, że te ostatnie zazwyczaj nie występują w parze z low-endowymi układami. Znaczny odsetek mid-range’owych chipów jest natomiast oferowany zarówno z jednymi jak i drugimi. Mając możliwość wyboru między nimi warto postawić na szybsze GDDR5.

Kości GDDR5 Quimonda (fot. hothardware.com)

Kości GDDR5 Quimonda (fot. hothardware.com)

W przypadku magistrali sprawa jest prosta – im szersza, tym lepiej. Mając do wyboru wariant z szyną 64-bit i 128-bit po prostu należy wybrać ten drugi. Szerokość magistrali wymiernie przekłada się na przepustowość podsystemu pamięci karty graficznej, a tym samym na wydajność, przynajmniej w przypadku układów ze średniej półki. Dla low-endowych GPU powyższe parametry mają niewielkie, czasami nawet marginalne znaczenie.

Duża pojemność pamięci VRAM służy najczęściej jako chwyt marketingowy, który ma działać na wyobraźnię. W praktyce bardzo znaczny odsetek kart graficznych ma więcej pamięci niż GPU jest w stanie w praktyce wykorzystać. Dobrym przykładem są tutaj GeForce’y GT 540M z 2 GB VRAM czy nawet GTX 560M z 3 GB pamięci wideo. Fakty są takie, że nie potrafią one zapewnić płynnej rozgrywki w rozdzielczościach, w których taki zasób VRAM faktycznie by się przydał.

Taktowania – rdzenia i pamięci

Producenci GPU często dopuszczają pewne wahania taktowania, zarówno procesora graficznego jak i pamięci. W rezultacie w jednym modelu laptopa zegary są maksymalnie wyśrubowane, w drugim mieszczą się w dolnych granicach widełek. W jeszcze innym częstotliwości pracy są fabrycznie obniżone względem referencyjnych. Tymczasem zasada jest prosta – im wyższe zegary, tym lepiej.

Jeśli zatem zależy nam na wydajności trzeba sprawdzić na stronie producenta chipu, z jakimi częstotliwościami powinna pracować karta graficzna w laptopie i porównać je z tymi w upatrzonym modelu (np. znaleźć recenzję, w której są podane lub zapytać sprzedawcę, tudzież poprosić go o sprawdzenie za pomocą programu diagnostycznego).

Regulamin komentowania

1 comments
Kandii
Kandii

W tej chwili to tak naprawdę Lenovo wymiata inne lapki po gry stosunkiem cena/wydajność, za 2,8-3 tysie kupowałem w komputroniku model z serii Y580 na grafice nVidii GTX660M 2GB, genialny sprzęt i za śmieszną kasę przy takiej wydajności.

Komentarze archiwalne